Koło nr 5 Annowo im. Władysława Zamojskiego

Nazwa Koła nr 5 Annowo pochodziła od Swiętej Anny. Dla uczczenia zasług, jakie Władysław Zamojski położyl dla góralszczyzny i Zakopanego, koło nr 5 nazwano imieniem Władysława Zamoyskiego.

Koło zostało założone 30 maja 1930 roku w sali parafialnej Sw. Anny na południowej stronie Chicago. W skład zarządu kola weszli: Jan Górz – prezes, Józef Woźniak – wiceprezes, Hubert Rozen – sekretarz protokolowy, Franciszek Polak – sekretarz finansowy, Jan Zych – kasjer. Komitet konstytucji: Józef Woźniak, Teofil Zapała, Jan Zych, Franciszek Polak, Jan Cider, Franciszek Wsół. Koło liczyło 87 członków. Rok później (w 1931) członków było 93, a w następnym roku ich liczba spadla do 45. W następnych latach bywało różnie.

Kolo przyjęło nazwę Władyslawa Zamojskiego – szlachcica, który pokochał Podhale, nasze góry i lasy. To on wykupił z kłopotów Zakopane i okolice od bankiera berlińskiego Eichborna, dzięki czemu ocalały nasze lasy, które były wycinane. Jego akcja dała początek Tatrzańskiemu Parkowi Narodowemu. W ciągu 74 lat istnienia koło miało 8 prezesów. Byli to: Władysław Wozniak -przez 30 lat, Józef Woźniak – 14 lat, Stanisław Jania – 11 lat, Michał £atka – 8 lat,Jan Górz – 3 lata, Jan Białoń – 3 lata, Władysław Tokarz – 3 lata i Jan Zając – 3 lata. Zarząd koła w 1993 roku: prezes – Władysław Wożniak, wiceprezes – Anna Zając, czlonkowie zarządu: Lottie Poremba, Jakub Klęczar, Frances Zając, Gloria £abu¶.

Najstarszy czlonek Koła nr 5 im. Władysława Zamojskiego ma obecnie 98 lat. Najdłuższą przynależnscią do kola szczyci się Czester Bialoń – 69 lat, a srednia wieku członków wynosi 73 lata. Siedemdziesiêcioczteroletnia historia naszego koła swiadczy o głębokim zaangażowaniu i oddaniu jego członków sprawie podhalańskiej, kultywowaniu tradycji naszych ojców, miłoscci do Podhala i jego kultury.

 

makieta_img_69

 

Koło nr 6 - Stowarzyszenie Podhalan im. Kazimierza Przerwy Tetmajera Passaic - New Jersey

 

wzor

Górale w New Jersey

http://www.stowarzyszeniepodhalan.com/


W latach 1927-1929 bawił w Ameryce słynny podróżnik i sympatyk góralszczyzny Dr. Stefan Jarosz, wysłannik Rządu  polskiego, delegat Towarzystwa Tatrzańskiego i Zwiazku Podhalan w Polsce. Objeżdżał on większe miasta i skupiska polonijne w Ameryce, wygłaszając odczyty o Polsce ilustrowane przeźroczami pięknych widoków polskich miast, Podhala i Tatr. Zachęcał  przy tym górali do zespolenia się w jedną silną organizację regionalną.

Latem 1929 roku, miejscowa prasa miasta Passaic i okolic informowała o odczycie Jarosza w Nowym Jorku. Kilku miejscowych górali  wybrało się do Nowego Jorku żeby osobiście poznać tego słynnego podróżnika, znanego im  tylko ze zdjęć. Na spotkaniu tak im on zainponował, że postanowili go zaprosić do siebie. Następny więc odczyt Jarosza odbył się już 1 czerwca, 1929 roku, w Polskim Domu Ludowym w Passaic, na który zeszli się niemal wszyscy okoliczni górale oraz liczna tutejsza polonia. Do tańców i śpiewów góralskich wykonywanych podczas programu przez Jarosza oraz Annę Klamerus, przygrywała kapela góralska, w składzie: Józef Łojas, Jan W. Gromada, Sebastian Dunajczan i Walenty Łapka. Pod koniec programu wzruszony zainteresowaniem i gościnnością Jarosz, przemówił do zebranych gości i oświadczył, że zamiast odjechać według planu, postanowił pozostać dłużej, ażeby w następny dzień być obecny na zapowiedzianym wcześniej zebraniu organizacyjnym okolicznych górali.

I tak 2 czerwca, 1929 roku, do Polskiego Domu Ludowego w Passaic, przybyło ponad pięćdziesiąt osób. Po wyjaśnieniu celów i szczegółów organizacyjnych, uchwalono, na propozycję Dr. Jarosza, powołać do życia Związek Podhalan, któremu później Zarząd Główny z podpisem Prezesa Henryka Łokańskiego i sekretarza generalnego Józefa Łopatowskiego, z  Chicago przyjął do Związku i nadał numer porządkowy: Koło nr. 6. Niemal wszyscy obecni na tym zebraniu zapisali się do tego, nowego Związku Podhalan. Wybrano rownież komitet organizacyjny w skład którego weszli:

Prezes: Józef Dobrzyński

Wiceprezesi: Tadeusz Szewczyk i Agnieszka Wójcik (potem Anna Bodziuch)

Sekretarz protokołowy: Jan W. Gromada

Sekretarz finansowy: Walenty Łapka

Kasjer: Franciszek Czernik

Dyrektorzy: Andrzej Ciułacz, Anna Gąsienica, Ludwik Pietrusiak

Pierwszą imprezą Związku Podhalan w Passaic, New Jersey, była „Wieczornica Góralska”, która odbyła się 8 lipca, 1929 roku, w Polskim Domu Narodowym, jako pożegnanie znakomitego gościa, Stefana Jarosza, odjeżdzającego do Polski.

Na drugim zebraniu, działający komitet organizacyjny został zatwierdzony jako stały Zarząd. Pierwszą ważną czynnością było opracowanie i uzyskanie od władz stanowych tzw. „Charteru” - „Rejestracji” (15 października 1929 roku), zaś na następnym zebraniu członkowie chcąc uczcić piewcę Tatr i Podhala, uchwalili nazwać się imieniem Kazimierza Przerwy - Tetmajera.

Początki nie były trudne, ale dalekie od tej silnej i barwnej organizacji o jakiej marzył Stefan Jarosz. Przyszła depresja. Niektórych nie było stać na opłacenie składki członkowskiej. Powstały różnego rodzaju niedomówienia i swary.... Mimo że wielu członków było ludźmi zdolnymi, należącymi do poważnych  polskich organizacji, piastującymi przeróżne urzędy, pracującymi szczerze i uczciwie, we własnej organizacji, jakoś im się nie bardzo chciało działać. Koło nr. 6. istniało jeszcze przez parę lat. Prezesowali w nim: Józef Dobrzyński, Walenty Łapka, Andrzej Ciułacz i Jan W. Gromada. Ten ostatni po objęciu urzędu prezesa, w najgorszych czasach, mając zaledwie niewielu pozostałych członków, wziął się mocno do pracy i w niedługim czasie całkowicie ożywił Koło Tetmajera. W ciągu trzech lat pod przewodnictwem Jana W. Gromady, organizacja liczyła ponad 50 członków, posiadała 15 góralskich strojów męskich, uszytych lub sprawionych przez niego. Za jego kadencji urządzano udane widowiska i występy z tańcami. To właśnie Gromada był pomysłodawcą niesienia pomocy dla tych co żyli w ukochanej Polsce, wysyłając potrzebującym poważne sumy pieniężne. Między innymi, zorganizował doraźną pomoc dla Kazimierza Tetmajera, na powodzian, na pomnik Władysława Orkana w Nowym Targu i wiele innych. W ówczesnym czasie Koło posiadało budżet $600, co na owe czasy  było dużą sumą. Niestety, wszystko to nie wystarczyło niektórym jednostkom, zaczęły się kłótnie i nieporozumienia. Widząc, ze pewna grupa członków działa na niekorzyść  Związku Podhalan, i że trudno z nimi pracować, zniechęcony niewdzięcznością ziomków, Jan W. Gromada zrezygnował z piastowanej funkcji i w marcu 1936 roku, na specialnym zebraniu oddał cały inwentarz tj: góralskie stroje oraz wszystko co należało do koła. Po latach wspominał, że jednego mu tylko było żal: „.... Gdyby mnie ktoś zapytał jak się potulało dalej Koło Tetmajera, nie mogłbym powiedzieć, bo do dzisiejszego dnia nikt się przede mną z tego nie wylegitymował. Jedno wiem, że Koło to od dawnych lat nie daje znaku życia, znaczy że nie  istnieje”....... (stary cytat).

Niedługo po rezygnacji z piastowanej funkcji w Kole nr. 6, w 1937 roku, Jan W. Gromada, założył nowe Koło o nazwie: Stowarzyszenie Tatrzańskich Górali Koło nr. 11. Przez prawie siedem dekad, to nowe Koło prężnie działało pod jego egidą. Pod bacznym okiem prezesa górale; grali, śpiewali i występowali od stanu New England aż do Washingtonu, D.C., poprzez występy podczas Światowych Targów w Nowym Jorku 1939-1940, 1964, na stadionie Lewisohn, w Garden State Art Center i w wielu innych prestiżowych miejscach, wielokrotnie transmitowanych na ekranach telewizji.

Przez następne lata, różne były koleje losów górali zamieszkujących stan New Jersey. Powstawały różne Koła, mniej lub więcej znane,  były wzloty i upadki. Pod koniec lat 60-tych znane było „Koło Podczerwone”, działające pod przewodnictwem Tadeusza Karcza, który dał rozmach tejże organizacji, powiększając ją i organizując spotkania oraz pogadanki z młodzieżą.

W roku 1973, Koło zmieniło nazwę na „Stowarzyszenie Podhalan” z tego powodu, że zaczęli się w nim zrzeszać nie tylko Górale ze Skalnego Podhala, ale również ci ze Spisza i z Orawy.  W roku 1979 roku „Stowarzyszenie Podhalan” zostało zarejestrowane jako ”Podhale Association”. Z różnych powodów Stowarzyszenie nie podlegało Zarządowi Głównemu Związku Podhalan w Chicago. Członkowie uważali, że żyjąc z dala od współbraci zamieszkujących  Chicago,  powinni być niezależni i samorządni. Ważnymi działaczami w tym okresie byli; Józef Bednar, Józef Brynczka, Jan Frankowski, Andrzej Karcz, Józef Karcz, Tadeusz Karcz, Edward Shedlak, Anna Sroka, Stanisława Masny, Józef Pisarczyk, Stanisław Pisarczyk, Eugenia Kogutka, oraz Edward Radomski w którego domu na Speer Avenue, w Clifton,  reguralnie odbywały się próby tańca, gry na skrzypcach i śpiewu.

Kolejnymi prezesami Podhalan byli: Stanisław Sobczak-Gąsienica, Walenty Iglar, a od 1976 Stanisław Kowalczyk.

Pięknym przykładem działalności społecznej  i kulturalnej były między innymi występy góralskie na imprezach i festiwalach w Connecticut, Nowym Jorku, N.Y.C. i w Pennsylwani. Występy góralskie ubarwniały również obchody „Dni Polskiej Prasy” w Stanach Zjednoczonych, w Polsko - Amerykańskich ośrodkach, np; na Polance „Morskie Oko” w Oak Ridge, New Jersey,

a także pokaz „Jasełek” u sióstr Felicjanek w Lodi i w Amerykańskiej Częstochowie. Historycznym wydarzeniem było spotkanie górali z ówczesnym prezydentem Stanów Zjednoczonych, Ronaldem Reganem.

W lutym 1981 roku, wciągając inne organizacje polonijne z New Jersey, Podhale Association zorganizowało specialny bankiet, z którego pokaźny dochód przekazano na budowę Domu Pielgrzyma w Rzymie. Lata 80-te to okres, gdzie dzięki osobie Ojca Świetego Jana Pawla II, w sercu każdego Górala rozbudziła się duma ze swojego góralskiego  pochodzenia. Każdy dopatrywał się swoich powiązań z Podhalem i gorliwie je propagował. Podczas październikowej wizyty w U.S.A. naszego rodaka papieża Jana Pawła II, zostały wypowiedziane historyczne słowa, które utkwiły w sercu każdego górala;

„...Stawszy się Amerykanami, nie przestańcie być góralami, ani wy, ani wasze dzieci, ani wasze wnuki”.

Dnia, 30 czerwca, 1996 roku, doszło do ważnej przemiany Koła.  Rozpoczął się nowy rozdział nieistniejacego przez 60 lat, Koła im. Kazimierza Przerwy-Tetmajera, Stanley Trojaniak, jako prezes odrodzonego Koła, złożył uroczystą przysięgę przed Sekretarzem generalnym Zarządu Głównego ZPPA,  Andrzejem Gędłkiem, w Polskim Domu w Passaic. Po przysiędze odbył się występ sztuki pt: „Portki”, w wykonaniu przybyłych z Chicago gości oraz członków Koła „Ząb”.

Kopia listu od Mieczysława Bieńkowskiego, byłego Sekretarza generalnego ZPPA z datą 2 września, 1998 roku, poinformowała o wypełnieniu potrzebnych aplikacji do poprawnego prowadzenia organizacji. I tak 26 lutego, 1999 roku, Stowarzyszenie Podhalan w New Jersey Koło nr. 6, im. Kazimierza Przerwy-Tetmajera otrzymało numer EIN, które reaktywowano z pozostałości trzech odrebnych Organizacji: nieistniejącego Koła nr. 6,  Koła Podczerwone, oraz Stowarzyszenia Podhalan, czyli Podhale Association.

W początkowowych latach Koło działało prężnie, organizujac różnego rodzaju spotkania, pikniki, próby i występy. Jednak z czasem historia zaczęła powtarzać się.... Coraz rzadziej organizowano uroczystości kultywujace nasz region, dochodziło do nieporozumień. W 1999 odłączyła  się  pewna grupa członków i założyła  odrębną organizację.

Jesienią 2000 roku, Trojaniak, został mianowany Głównym Marszałkiem Parady Pułaskiego na rok 2001.  Niedługo potem w Katedrze św. Patryka w Nowym Jorku, został poświęcony sztandar Koła przez przybyłego z Polski ks. kardynała Henryka Gulbinowicza. Członkowie, Anna i Jacek Żegleniowie zostali chrzestnymi tego sztandaru ufundowanego przez członków i sympatyków Koła. Ze względu na atak terrorystyczny z 11 września, 2001 roku, doroczna Parada została przeniesiona przez Komitet Parady Pułaskiego, na pierwszą niedzielę października 2002 roku. W tym dniu zaproszeni górale, z sąsiednich stanów, z Kanady, z Chicago i z Arizony oraz Reprezentacyjna Orkiesta Straży Granicznej z Nowego Sącza, z Polski, licznie maszerowała Piątą Aleją manifestując jedność, swoje pochodzenie by oddać hołd zasłużonym Polakom. To wydarzenie zachęciło nowe osoby do członkostwa w Kole i we współdziałającym zespole „Podhale”, dla którego dużo serca i czasu poświęcił Marian Styrczula-Maśniak, ucząc tańca i śpiewu. Dnia 27 listopada, 2004 roku, Stowarzyszenie Podhalan, zorganizowało jeszcze bankiet, goszcząc współrodaków z Chicago i z Kanady. Jednak działalność znowu zaczęła przygasać. Było to spowodowane sprawami osobistymi niektórych członków. Koło przymierało. Większą grupę górali można było zobaczyć jedynie podczas Parady Pułaskiego w Nowym Jorku.

Dnia 28 maja, 2011 roku, w Domu Polskim, w Passaic N.J. odbył się „II Zjazd Podczerwienianów” z Chicago, z Kanady i z New Jersey.  Podhalanie,  przybyli na ten bankiet połączony z występami zafascynowani przepięknym widowiskiem i stęsknieni za wartościami wyniesionymi z domów rodzinnych, zdecydowali się na ponowne wstąpienie do Koła. W niedzielę 16 października, 2011 roku, odbyły się wybory do Zarządu Stowarzyszenia Podhalan Koła nr. 6, w tym samym miejscu, gdzie w 1929 roku, wszystko się zaczęło. Zgromadzeni na te wybory zapragnęli zgody, jedności i zwartej organizacji... Postanowili nie tylko pielęgnować ideały przywiezione z ojczystego kraju, promować kulturę, śpiew, muzykę i taniec, wyrazili chęć niesienia pomocy i wsparcia potrzebującym oraz krzewienia i przekazywania kolejnym pokoleniom, unikalnego piękna mowy, literatury, architektury i sztuki góralskiej. Wybory przeprowadzono pod przewodnictwem delegata Zarządu Głównego ZPPA, prezesa Koła Podczerwone, Bolesława Jarończyka. Wybrano nowy komitet, zaprzysiężony na okres  trzech lat z Małgorzatą Stopką na czele.

Hej! Górole, górole, syćkaście jednacy

Teloz byście byli, jednyj mamy dzieci.

Bedzie na Podholu, biedzicka panować

Jak sie nie bedziemy, górole sanować.

Wszystkie informacje i fakty historyczne zaczerpnięte zostały:

- ze wspomnień Jana W. Gromady, zamieszczonych w numerach kwartalnika Tatrzańskiego Orła Vol. 21, nr. 1 z kwietnia, 1968 roku.

Vol. 21, nr. 2 z lipca, 1968 roku.

Vol. 21, nr. 3 z listopada, 1968 roku.

Vol. 21, nr. 4 z grudnia 1968 roku.

Vol. 30, nr. 1  z wiosny 1977 roku.

-z książki Włodzimierza Wnuka - „Górale za Wielką Wodą”. Str. 45, 58, 79, 80, 170, 244,

245-270, 276 i 277 oraz Str. 292-293.

- z książki wydanej z okazji 75 lecia ZPPA W Północnej Ameryce - Historia Kół. Str. 34-35.

- z pamiętnika Stowarzyszenia Podhalan wydanego w 2004 roku.

- z książki T.  Gromady - “Tatra Highlanders Folk Culture in Poland and America”. Str. 86.

-  z rozmów przeprowadzonych:

z Janiną G. Gromadą-Kedroniową i Henrykiem P. Kedroniem.

z Józefem Brynczką - wiceprezesem Stowarzyszenia Podhalan.

ze Stanisławem Kowalczykiem - prezesem i założycielem Stowarzyszenia Podhalan.

ze Stanisławą Masną.

wzor

makieta_img_73

Nowy Jork 2002. Prezes koła Stanisław Trojaniak jako Wielki Marszałek Parady Pułaskiego

 

makieta_img_74

 

 www.stowarzyszeniepodhalan.org

 

Stowarzyszenie Podhalan czyli kilka słów o góralach w New Jersey.  

W niedzielę, 16 października 2011 roku odbyło się zebranie wyborcze w Polsko-Amerykańskim Centrum Kulturalnym w Passaic, NJ, podczas którego starsi i młodsi górale wybrali nowy zarząd Stowarzyszenia Podhalan w New Jersey Koła nr. 6 im. Kazimierza Przerwy- Tetmajera,  działającego przy Związku Podhalan w Północnej Ameryce. Na początku spotkania poszczególni członkowie głównego zarządu odchodzącego podsumowali dotychczasową działalność koła. Sprawozdanie z ostatnich lat działalności koła przedstawił były prezes stowarzyszenia - Stanley Trojaniak. Pozostali członkowie zarządu odchodzącego, czyli Franciszek Łapczyński – wiceprezes, Anna Bodyziak – wiceprezes, Władysława Plewa – sekretarz oraz Jan Bodyziak – skarbnik, również zabrali głos podczas pierwszej części zebrania, dziękując jednocześnie prezesowi za dotychczasową pracę na rzecz koła. Ksiądz Stanisław Leśniowski, proboszcz parafii św. Józefa z Passaic poprowadził modlitwę oraz wygłosił krótką mowę na tę okoliczność. Gość z Chicago, Bolesław Jarończyk – prezes Koła nr. 83 Podczerwone, reprezentujący zarząd główny Związku Podhalan w Północnej Ameryce, przedstawił w skrócie statut ZPPA oraz przypomniał, na czym polega praca społecznika danej organizacji polonijnej. Główną część spotkania stanowiły kolejno: przysięga nowych członków koła, wybory oraz uroczyste ślubowanie członków nowego zarządu.  Zebranie zakończyło się sesją fotograficzną ze sztandarem, toastem na cześć nowej Pani Prezes oraz słodkim poczęstunkiem, przygotowanym przez podhalańskie gospodynie.

01-wybory_w_new_jerssey 

Mamy zaszczyt poinformować, że w skład głównego zarządu Stowarzyszenia Podhalan w New Jersey Koła nr. 6 im. Kazimierza Przerwy - Tetmajera przy ZPPA weszli:

wzor 

Małgorzata Stopka – prezes

Maciej Bodyziak– wiceprezes

Janina Łapczyńska – wiceprezes

Tomasz Bodyziak – skarbnik

Sekretarz: Magdalena Gąsienica

Anna Zalińska – dyrektor w Chicago

Przewodnicząca do spraw kultury: Sabina Greś

Przewodniczący do spraw organizacyjnych: Rafał Galuś

Maciej Rataj – chorąży

Wiesław Chrobak – chorąży

 Chorąży - Rafał Podkanowicz

ks. Stanisław Leśniowski – kapelan

ks. Andrzej Puchalski – zastępca kapelana

Piecza prawna nad kołem:

Renata Pilny - Mizak, adwokat


Skład komisji rewizyjnej: 

Władysława Plewa

Szymon Sołtys

Andrzej Kubasek

 

Po październikowych wyborach, nowa załoga od razu wzięła sie do pracy. W ciągu ostatnich miesięcy udało się przygotować tymczasową stronę internetową, założyć skrzynkę pocztową oraz kronikę koła. Również w ostatnim czasie stowarzyszenie wzięło pod swoją opiekę, działający od prawie dwóch lat zespół „Mali Podhalanie”, pozostawiając jednocześnie ostateczne decyzje organizacyjne instruktorom i rodzicom. W niedzielę, 4-go grudnia, w restauracji „The Victorian” w Elmwood Park, New Jersey, dzięki właścicielom: pani Jadwidze Dębski i panu Franciszkowi Łapczyńskiemu, naszej Pani prezes – Małgorzacie Stopce, pozostałym członkom zarządu i rodzicom, odbyło się wspaniałe, radosne spotkanie ze św. Mikołajem dla dzieci należących do zespolu „Mali Podhalanie” oraz dzieci, których rodzice są w zarządzie koła. Podczas tego mikołajkowego spotkania oprócz wspólnej zabawy i prezentów, dla dzieci (grupa liczyła około 60 osób) przygotowany został specjalny kącik plastyczny, prowadzony przez niżej podpisaną. Na zakończenie „Mali Podhalanie” zatańczyli i zaśpiewali kolędy św. Mikołajowi. Podczas tych wyjątkowych chwil, wielu nie kryło łez wzruszenia. Należy dodać, że najważniejszą imprezą, nad organizacją której ciągle pracujemy jest dla nas „Góralski opłatek”, który odbędzie się  w sobotę, 14-go stycznia 2012 roku w Polskim Domu „Cracovia” w Wallington, New Jersey. Podczas wieczoru nie zabraknie dobrej muzyki, góralskich rytmów, dobrego jadła, a dodatkową atrakcją będą „Jasełka” w wykonaniu dzieci z zespołu „Mali Podhalanie” oraz loteria fantowa.

Na ten świąteczno-karnawałowy, mamy nadzieję, wyjątkowy wieczór, rozpoczynający się uroczystą Mszą św. o godz. 18:00 w kościele św. Józefa w Passaic, już dziś serdecznie wszystkich Górali i Sympatyków koła zapraszamy. Do zobaczenia!

 

Aneta Pieróg-Sudoł

 

 wzor

„ Podhalanie” tańczą już prawie dwa lata.

 

Zespół " Podhalanie” powstał w lutym 2010 roku dzięki pani Jadwidze Dębski, właścicielce domu weselnego, sal bankietowych „The Victorian” w Elmwood Park, w stanie New Jersey.

Od tamtej chwili pani Jadwiga Dębski i pan Franciszek Łapczyński, udostępniają nieodpłatnie swój lokal na cotygodniowe próby tańca. Na początku  była to tylko środa, ale od września tego roku, ze względu na większą liczbę chętnych, zajęcia odbywają się też we wtorki, a uczestniczą w nich początkujący. Instruktorami tańca i śpiewów góralskich są państwo Katarzyna i Maksymilian Koziołowie, pochodzący z góralskich rodzin, którzy bezinteresownie pracują z dziećmi prawie od dwóch lat. Kasia pochodzi z Zakopanego. Jej mąż Maksymilian, który swoją przygodę z tańcem góralskim rozpoczynał jako siedmiolatek w zespole „Mali Hyrni” a następnie w starszej grupie „Hyrni”pochodzi z Dębna Podhalańskiego. W zespole tanecznym spędził siedem lat. Państwo Kozioł pracują z dziećmi z rodzin: Bienias, Bodyziak, Broda, Bryjak, Carter, Chrobak, Drażek, Dudek, Galuś, Gąsienica, Greś, Iwiński, Jandura, Kapałka, Klich, Kozioł, Łapczyński, Łaś, Łyczko, Plewa, Stopka, Wida i Zon. Podczas próby instruktorzy zwracają uwagę na to, aby dzieci rozmawiały między sobą po polsku. Na pytanie, dlaczego zdecydowali się prowadzić zajęcia odpowiadaja zdecydowanie – Bo to kochamy. Większość dzieci biorących udział w zajęciach pochodzi z rodzin związanych z kulturą góralską: podhalańską lub spiską. Należy jednak podkreślić, że zajęcia są otwarte dla wszystkich chętnych dzieci. W grupie są maluchy z rodzin gdzie np. tylko jeden rodzic ma pochodzenie góralskie. Są też i tacy, gdzie żaden z rodziców nie ma korzeni góralskich. Rodzice tych dzieci wierzą, że poprzez naukę tańca góralskiego, który jest przecież tańcem polskim, przekazują namłodszemu pokoleniu polskie tradycje i polską kulturę. Należy podkreślić, że „Mali Podhalanie” mają już za sobą udział w kilku uroczystościach polonijnych. Tutaj wspomnę o kilku tegorocznych, w których brali udział. W lutym,  2011 roku dzieci miały okazję zatańczyć podczas „Biesiady walentynkowej” w kościele św. Jana Kantego w Clifton, biorąc udział w imprezie charytatywnej na rzecz potrzebujących dzieci w Afryce. W maju byli najmłodszymi uczestnikami Drugiego Światowego Zjazdu Podczerwienian, który tym razem odbył się w Passaic w New Jersey. W październiku dumnie maszerowali Piątą Aleją podczas Parady Pułaskiego w Nowym Jorku. Podczas tegorocznej parady dwie tańczące góralki: Angelina i Kasandra Łapczyńskie, jako Małe Miss Polonie reprezentowały powiat Passaic. Ostatni nieoficjalny występ „Małych Podhalan” miał miejsce podczas tegorocznego spotkania ze św. Mikołajem, które odbyło się w niedzielę, 4 grudnia 2011 w sali bankietowej „The Victorian”. Państwo Jadwiga Dębski i Franciszek Łapczyński, poraz kolejny chętnie i z radością przyjęli małych górali z rodzinami pod swój dach. Podczas tej wspaniałej zabawy i gościny, na zakończenie dzieci zatańczyły i zaśpiewały kolędy świętemu Mikołajowi. Należy dodać, że szczególną uroczystością, do której przygotowują się już od listopada, będzie styczniowy „Góralski opłatek”. Podczas tego wieczoru dzieci przedstawią „Jasełka” i zaśpiewają między innymi góralskie kolędy i pastorałki. Pan Maksymilian Kozioł przygotowuje także koszulki firmowe dla dzieci, na których będzie widniało logo zespołu, własnoręcznie przez Niego zaprojektowane. Od jesieni pieczę nad zespołem objęło Stowarzyszenie Podhalan w New Jersey, Koło nr. 6 im. Kazimierza Przerwy – Tetmajera razem z wybranym komitetem rodzicielskim, zajmującym się sprawami organizacyjnymi, w skład którego weszły mamy: Renata Bodyziak, Magda Gąsienica i Ania Łyczko.   

Aneta Pieróg-Sudoł

 

 

Boże Narodzenie 2011

„Oj Maluśki, Maluśki, Maluśki...”

 

wzor

 

01-stopka

 

 

 wzor

 

Koło nr 8 im. gen. Andrzeja Galicy

Dyc Bioły Dunajec nie zodno stolica
Ale stąd pochodzi generał Galica

Jak śpiewają do dziś dnia górale w Białym Dunajcu i po całym Podhalu, ponieważ śp. generał był bardzo popularny i na zawsze zapisał się w historii Podhala. Takim to sławnym imieniem postanowiono nazwać koło, które zostało założone 14 sierpnia 1933 roku. Założycielami koła byli: Stanisław Tatar, Franciszek Parezlak, Józef Orawiec, Andrzej Łojas, Katarzyna Garlewicz-Lynska, Agnieszka Gal, Franciszek Garlewicz, Wojciech Nyka i inni. Konstytucję opracowali: Andrzej Wróbel, Jan Kowalski, Agnieszka Gal, Katarzyna Garlewicz-Lynska, Franciszek Garlewicz, Antoni Świstak, Józefa Zasadny, Wojciech Nykaza, Franciszek Cichy, Stanisław Tatar, Andrzej Łojas, Jan Kowalski, Józef Lubaszka, Józef Pasternak, Mirosław Mrozek i prezes Andrzej Bielak. Wspomnieć należy o najstarszych członkach naszego koła. 40 lat należeli: śp. M. Mrozek, jego żona Alicja, śp. Anna Bafia, Jan i Stefania Kowalscy, Franciszek i Józefa Zasadny, Andrzej Kozioł, Franciszek Komperda. 30-letnim stażem mogą poszczycić się: Karol i Anna Capiak, Zofia Jarończyk i Józefa Maj. Władysław Tokarz był dwa lata wiceprezesem, a później sekretarzem protokołowym i dyrektorem przez kilka kadencji. Pełnił także ważne funkcje w Zarządzie Głównym, jako korespondent, sekretarz sejmów, bankietów itp. Jan Kowalski zapisał się w kartach historii koła jako długoletni dyrektor do Zarządu Głównego, przewodniczący kilku sejmów, przewodniczący komitetu gospodarczego Domu Podhalan. Franciszek Kensek był długoletnim członkiem koła Galicy, wiceprezesem Zarządu Głównego i opiekunem zespołu Związku Podhalan.

Działalność koła to nie tylko zebrania, zabawy czy wycieczki. Koło zostało zaproszone na uroczystość nadania 5. Pułkowi Strzelców Podhalańskich imienia generała Galicy. Oto treść zaproszenia: „Prosimy o przyjęcie żołnierskich pozdrowień i wyrazów szacunku od kadry żołnierzy 5. Pułku Strzelców Podhalańskich. Nasz pułk, jako jedyny istniejący obecnie, kontynuuje i chroni od zapomnienia chlubne tradycje polskiej piechoty górskiej. W tradycji podhalańskiej postać generała brygady Andrzeja Galicy, którego imię - dla uczczenia pokoleń Podhalan w kraju i za granicą pragniemy przyjąć”. Uroczystość odbyła się 1 października 1991 roku. Przedstawiciele koła przed II wojną światową osobiście spotkali się z generałem Galicą. W roku 1937 roku Andrzej Wróbel jako dyrektor koła spotkał się z nim w Ludźmierzu. Spotkanie było bardzo serdeczne. Generał miał łzy w oczach na wieść, że w dalekiej Ameryce jest organizacja nazwana jego imieniem. Koło przez długie lata utrzymywało kontakt z wdową po generale, która zwracała się do koła w różnych sprawach dotyczących spuścizny po mężu. Koło zakupiło od niej artystycznie wykonany kredens, który oddano do Domu Podhalan w Ludźmierzu. W roku 1988 koło Galicy podjęło uchwałę, aby na cmentarzu zakopiańskim ufundować nagrobek pamięci generała z płytą marmurową, jednak ówczesne władze Zakopanego nie wyraziły na to zgody. W roku 1989 koło udostępniło jednej z polskich studentek materiały do pracy magisterskiej na temat generała Galicy.

Silnie zakorzenione tradycje członkowie koła Galicy przywieźli ze sobą zza oceanu „nie w kuferkach”, lecz w swoich sercach. Tęsknota za rodną ziemią była tak silna, że stała się bodźcem do organizowania wspólnych spotkań, a w końcu do zakładania kół Podhalan. Koło Galicy ma wspaniały dorobek w organizacji podhalańskiej. Na przestrzeni ostatnich lat koło było dwa razy gospodarzem sejmów, członkowie koła prawie zawsze zajmowali kluczowe stanowiska w Zarządzie Głównym Związku Podhalan. Koło nie pozostaje obojętne na potrzeby Podhalan w Polsce, odpowiada na każdą prośbę m.in. powodzian. W USA przekazuje dotacje na rzecz kościołów i innych organizacji polonijnych. Zawsze współpracowało i pracuje po dziś dzień z Zarządem Głównym Związku Podhalan. Gdy zakupiono nowy Dom Podhalański przy Archer Ave, koło dało $3000 i pożyczyło bez procentów $5000.

Kończąc tę krótką historię koła pragniemy oddać cześć i chwałę założycielom, działaczom, członkom, którzy odeszli od nas „na wieczną bacówkę”. Niech im ziemia amerykańska lekką będzie.

 

Koło nr 9 Związku Podhalan w Północnej Ameryce

      Około 6 godzin jazdy z Chicago i dotrzeć można do miejscowości Armstrong Creek w północno-wschodnim Wisconsin. Miejscowość niczym specjalnie niewyróżniająca się, mająca jednak swój głęboki urok i charakter polskiej wioski. Warunki pogodowe podobne do naszego polskiego klimatu, lasy i tanie farmy, które można było swobodnie nabyć, skłoniły wielu Polaków mieszkających w Chicago, do przesiedlenia się początkiem lat dwudziestych w te północne rejony. Recesja panująca w całej Ameryce, zmuszała nowo przybyłych za chlebem do szukania innych środków utrzymania niż praca fabryczna. Wyrębiska po wycinanych lasach można było tanio kupić, potem swoją mozolną pracą i polskim uporem zamieniać w urodzajne farmy, które dawały bezpieczny byt dla swoich rodzin.

makieta_img_91     Nie brakowało wśród nowych osiedleńców górali, którzy szczególnie umiłowali sobie Armstrong Creek i jego okolice, zamieniając to miejsce w prężny ośrodek polskości i małe Podhale. Tu swoje miejsca znaleźli tacy ludzie jak: Kłusie, Leje, Piszczory, Podczerwińscy, Jaroszowie, Komperdy, Kapłonowie, Kiety, Jakubce, Kowalkowscy, Tatary Mrugały, Koisy i wielu, wielu innych, o których może nie wiemy. Ludzie ci pochodzili z takich góralskich miejscowości jak: Zakopane, Nowy Targ, Murzasichle, Skrzypnę, Dzianisz, Podczerwone, Długopole, Krauszów, Wróblówka, Stare Bystre, Rogoźnik. Tu otwierali swoje gazdówki, a życie codzienne opierali na zwyczajach, które zabrali z ukochanego Podhala. Tu przywieźli najczystszą gwarę i do końca swojego życia się nią posługiwali, nigdy, bowiem nie dane było niektórym opanować język angielski.

      Muzyka, śpiew i taniec do dziś żyje w pamięci starszych mieszkańców Armstrong Creek -“bo tu wszystko było po góralsku” - wspominapiękną góralszczyznę Frank Porządka ze Starego Bystrego, chociaż nigdy w Polsce nie był, bo tu się urodził.

      Górale w Armstrong Creek posiadali stały kontakt z Chicago, doskonale wiedzieli o Związku Podhalan, który już wtedy istniał. Głównym inspiratorem do zawiązania się koła był dr Stefan Jarosz. Posiadał on rodzinę w Armstrong Creek, z którą utrzymywał żywy kontakt listowy. To dzięki jego mobilizacji w Armstrong Creek powstało Koło nr 9 pod patronatem Józefa Piłsudskiego. Koło było prężne. Rodzinom zamieszkującym w tym dalekim Wisconsin dawało poczucie bliskości rodzinnych stron, a w szczególności ukochanych gór, których już nigdy potem nie było im dane uwidzieć. Starsi odchodzili, młodsi kończyli szkoły i wyprowadzali się do miast Ameryki.

      Dziś pozostała cząstka ludzi, którym góralska tradycja, odziedziczona po ojcach i dziadkach, żyje w sercach i pamięci. W ostatnich latach w Armstrong Creek osiedliło się kilka młodych rodzin z Podhala. Zaczęło odżywać polskiemakieta_img_92 słowo. Od kilku lat organizowany jest w sierpniu Dzień Dziedzictwa Polskiego, w czasie, którego zawsze jest występ zespołu góralskiego z Chicago, oczywiście jest dużo muzyki i śpiewu. Jest polska msza św. Przyszedł czas, kiedy zaczęto myśleć o odbudowaniu Koła Związku Podhalan. ¯ywy kontakt z działaczami Związku mobilizował zakochanego w Tatrach i Podhalu (dziadkowie z Murzasichla i Skrzypnego) do zawiązania na nowo Koła. Po kilku spotkaniach udało się powołać do życia Koło, wybrano Zarząd. Wytyczono cele: żywy kontakt ze Związkiem Podhalan w Chicago oraz odszukanie ludzi i materiałów związanych z działalnością Koła nr 9 w Armstrong Creek.